Wyszukaj w serwisie:
Wrzesień 2022
Pn Wt Sr Cz Pi So Nd
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930
 
2015-01-25
Grzegorz Braun kandydatem w wyborach prezydenckich
Kolejna zaskakująca informacja. A miała to być niemrawa kampania...
 
2015-01-25
Zaognia się podział między Polakami ws. Wschodu
Kolejny ciekawy tekst Aleksandra Szychta, historyka i publicysty z Warszawy, zajmującego się od...

O mnie
Zapraszam
Blog
Moje artykuły
Moje publikacje
Moja poezja
Życie nielegalne
Wywiady
TV, filmy i video
Kościół Ormiański
Fundacja im. Brata Alberta
Kresy Wschodnie
Ludobójstwo
Solidarność
Galerie
Odeszli do Pana
Linki
Home

Blog
Ks. Natanek a sprawa mariawitów   2011-06-05
 

Udzieliłem kolejnych wywiadów w związku za sprawą ks. Piotra Natanka, w tym dla "Rzeczpospolitej" i dla portalu Onet.

Ten ostatni jest pod linkiem:

http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=66&nid=4262

We wszystkich wypowiedziach używam porównania do sprawy mariawitów. Jako historyk bowiem zawsze interesowałem się tym rozłamem, którego dokonali ludzie gorliwi i pragnący naprawy Kościoła, przeżywajacego pod zaborem rosyjskim  swój kryzys. Niestety z tego dążenia do naprawy wyszło całkiem coś innego.

Po poruszeniu sprawy mariawitów dostałem wiele listów. Poniżej jeden z nich, pochodzący z miejscowości, w której obok siebie żyją dwie społeczności.

Co do ks. Natanka, to przesłuchałem jego najnowsze kazanie, bardzo chaotyczne i trwające ponad godzinę, w którym powołuje się on nie tylko na objawienia Rozalii Celakównej, ale i na - uwaga! - swoje własne.Jest to już tylko krok od katastrofy.

Witam,

z zainteresowaniem przeczytałem w ostatnim wydaniu "GP" artykuł Księdza i chciałbym wnieść parę spostrzeżeń:

- mariawityzm powstał w sytuacji, gdy na terenie ówczesnego zaboru rosyjskiego nastąpił upadek moralny kleru katolickiego. Traktuje o tym książka Mazura "Mariawityzm w Polsce" (Katedra Religioznawstwa UJ). Jest tam przytoczony kapitalny fragment kronik księdza katolickiego ("zdzierstwo i lenistwo na parafiach było takie, że całe one poszłyby za najlichszym nawet sekciarzem, gdyby się tylko taki pojawił"). Nie ręczę za dosłowność cytatu, za sens - tak.;

- duchowieństwo, które opowiedziało się za rozłamem, dokonało tego w obliczu stanowiska Watykanu, który zażądał bezwarunkowego posłuszeństwa, będąc jednocześnie głuchym na dążenia tego środowiska mające na celu poprawę kondycji moralnej kleru oraz podniesienia poziomu cywilizacyjnego społeczeństwa;

- postać Kozłowskiej była powszechnie przedstawiana przez środowisko Kościoła w bardzo niekorzystnym świetle, bez próby merytorycznego ustosunkowania się wobec głoszonych przez nią objawień;

- środowisko kościoła katolickiego rozpowszechniało mnóstwo fałszerstw na temat mariawityzmu i robiło to bezkarnie - było wówczas całkowicie spacyfikowane przez władze carskie, w interesie których ruch wymykający się spod ich kontroli budził ich zaniepokojenie (np. pokątnie rozpowszechniano wersję, jakoby mariawici szli na pasku administracji carskiej i byli antypolscy, tymczasem już w roku 1910 wprowadzili liturgię w języku polskim);

- mariawici wnieśli wiele elementów pozytywnych w życie społeczne, zwłaszcza nauczanie zawodów rzemieślniczych stanowiło bardzo istotną sferę ich działalności;

- w chwili obecnej daje się zauważyć wręcz okres schyłkowy w tym środowisku, a przyczynia się do tego również (niestety) postawa moralna ich kleru (mieszkam w środowisku dwuwyznaniowym i doskonale widzę, że w życiu religijnym tej społeczności dają się zauważyć praktycznie tylko osoby w podeszłym wieku;

- z własnych obserwacji dodam, że sporne sytuacje występujące pomiędzy obydwoma środowiskami religijnymi wynikały z postawy kleru i chyba po większej części rzymskokatolickiego (przykładem odprawienie nabożeństwa żałobnego w odniesieniu do młodej dziewczyny, która w tym samym czasie zawierała związek małżeński w obrządku mariawickim); na co dzień są po prostu normalne relacje dobrosąsiedzkie;

Zdaję sobie sprawę z tego, że poruszona tematyka jest bardzo szeroka i zaledwie musnąłem ją. Nie jest moim zamiarem wyrządzenie komukolwiek przykrości, gdyby tak jednak było, z góry przepraszam. Również gdyby forma mojej korespondencji budziła zastrzeżenia, również proszę o wyrozumiałość.

Pozostaję z życzeniami owocnych publikacji w "GP",

Tomasz

 
powrót do listy wpisów

Ks. Tadeusz
Isakowicz-Zaleski
Studio64 effata
Prawa autorskie do umieszczonych tekstĂłw | Kontakt
Jesteś 15417618 gościem na mojej stronie od godz. 12.00 dnia 01.06.2007
Strona używa plików cookies - wyłączenie obsługi jest możliwe w Państwa przeglądarce