W czasie oficjalnych uroczystości na Placu Litewskim przekrzykując wypowiedzi Juszczenki czterkorotnie wypowiedziałem przez dośc dobry megafon, to chcą prezydentowi Ukrainy powiedzieć rodziny pomordowanych Kresowian: "Polska i Ukraina - przyjazń i pijednanie UPA i SS Galizien - hańba' Kresowianie trzymali cały czas transparenty ze swoimi hasłami, a na koniec skandowali słowo "Hańba". Gdy w defiladzie prezydentów maszerował przed barierkami wołaśmy wspólnie: "Dlaczego nie ma krzyzy na mogałach naszych pomordowanych rodzin?!" Widziałem przez cały czas ogromne zdenerowanie Lecha Kaczyńskiego. Policja ani razu nie interweniowała, bo były tłumy dziennikarzy. To wsparcie Kresowani z nieba pozwoliło mi wytrzymac to nieprawdopodobne napięcie. Czgos takie nie przezyłem chyba od strajku w Nowej Hucie w 1988 r. |