Wyszukaj w serwisie:
Wrzesień 2010
Pn Wt Sr Cz Pi So Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930
 
2010-09-03
Kresowianie w Smardzowie
Niewielka wieś Smardzów pod Wrocławiem kontynuuje tradycje miasta Barysza koło Buczacza na...
 
2010-09-03
Krzywonos kłamie
Salon Trzecie RP ma kolejnego "poprawnego politycznie" bohatera...

O mnie
Zapraszam
Blog
Moje artykuły
Moje publikacje
Moja poezja
Recenzje książki
Wywiady
Wywiady Video
Solidarność
Ormianie
Kresy Wschodnie
Ludobójstwo
Fundacja im. Brata Alberta
Smoleńsk 2010
Galerie
Odeszli do Pana
Linki
Home

Blog
Sejmik Lubelski potępił ludobójstwo dokonane przez UPA   2010-07-07
 

Wczoraj Sejmik Województwa Lubelskiego przyjął jednoznaczne stanowisko w sprawie ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach, w tym także na terenie Lubelszczyzny. W ten sposób Sejmik ten stał się piątym - po Dolnośląskim, Opolskim, Lubuskim i Podkarpackim - który w przeciwieństwie do lękliwej postawy polskiego rządu miał odwagę opowiedzieć się za prawdą.

Zaskakujące jest samoograniczenie, które wyszło z inicjatywy klubu PiS. Jest to chyba efekt "zadżumienia" tej formacji poglądami Pawła Kowala i Michała Kamińskiego. Ta formacja w najbliższych wyborach musi się jasno określić, czy liczy na poparcie Kresowian i obrońców prawdy historycznej, czy Kongresu Nacjonalistów Ukraińskich.

Przeczytaj także o pamiątkowej tablicy w Kielcach

http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=121&pkid=126&nid=3080

oraz o wybrykach neobanderowców w Radrużu na Podkarpaciu

http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=3151

Między innymi o tym będę mówić w zapowiedzianej już audycji o ludobójstwie na Kresach, która wyemitowana będzie w czwartek 8 lipca o g. 21.05 w programie III Polskiego Radia.

Po sromotnej przegranej Wiktora Juszczenki, doktora h.c. KUL, zmienia się także na Ukrainie, czego przykładem jest także korespondencja nadesłana z Kijowa. Oby tak dalej.

Lubelski Sejmik upamiętnia ofiary ukraińskiego ludobójstwa

              Sejmik województwa lubelskiego jednogłośnie, acz po trudnej dyskusji historycznej przyjął stanowisko upamiętniające ofiary ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich szowinistów na Kresach Rzeczypospolitej „w latach 1942-1947”.

            „Sejmik Województwa Lubelskiego składa hołd Polakom i obywatelom polskim innych narodowości II Rzeczypospolitej Polskiej zamordowanym na Kresach Południowo-Wschodnich przez nacjonalistów z Ukraińskiej Powstańczej Armii, 14 Dywizji SS „Galizien” oraz innych ukraińskich formacji zbrojnych wchodzących w skład machiny wojennej III Rzeszy” - głosił projekt uchwały autorstwa klubu radnych PSL. Szef rajców PiS, Andrzej Pruszkowski zwrócił uwagę, że jeśli za cezurę czasową uzna się rok '47 to nie można mówić wyłącznie o elementach aparatu hitlerowskiego, skoro Rzesza już wówczas nie istniało. Uchwałę skrócono więc o ten fragment. Dyskusyjne okazały się zresztą w ogóle ramy czasowe – pomijające na przykład udział Batalionów Nachtigall i Roland w niemieckich zbrodniach we Lwowie w 1941 roku. Również zwalczanie resztek band UPA trwało do 1948r., tak więc samo zakreślanie kawałka historii, do którego odnosi się stanowisko – było w sumie zbędne.

            Sama wymowa tekstu jest jednak niewątpliwie pozytywna, skoro czytamy w niej: „Jednocześnie Sejmik Województwa Lubelskiego zapewnia o wdzięcznej pamięci o tych Ukraińcach, którzy często za cenę własnego życia nieśli pomoc swoim polskim sąsiadom. Tym ludobójstwem nie obciążamy narodu ukraińskiego. Sejmik Województwa Lubelskiego składa hołd żołnierzom Samoobrony Kresowej oraz wszystkich formacji polskiego podziemia zbrojnego, którzy podjęli bohaterską walkę w obronie polskiej ludności cywilnej. Wierzymy w pełne wyjaśnienie okoliczności tej tragedii oraz potępienie jej sprawców stanie się dla narodów polskiego i ukraińskiego kolejnym krokiem ku budowaniu współpracy i przyjaźni między naszymi narodami”.

            Choć niedoskonała formalnie, uchwała jest kolejnym głosem sprzeciwu wobec gloryfikacji zbrodniarzy banderowskich. Tym razem motywowanym rocznicowo – choćby sesją na KUL i obchodami pod Krzyżem Wołyńskim w Chełmie. Ale sam fakt, że wydarzenia takie oddziałują dziś motywująco na polityków – jest jednak dowodem na słuszność i skuteczność działań Kresowian.

  Konrad Rękas

.

Ukraiński minister chce tylko prawdy

Stepan Bandera i Roman Szuchewycz w historii Ukrainy mają być uznani za kolaboracjonistów hitlerowskich – oświadczył na sajcie rządzącej Partii Regionów Ukrainy (PRU) minister oświaty i nauki Dmytro Tabacznyk. Moim zdaniem przynajmniej podręczniki mają być historycznie poprawnymi – traktowanie ojczyźnianej i światowej historii nie może się zmieniać razem ze zmianą prezydenta lub ministra oświaty. Historia nie powinna być zależna od politycznych smaków, kompleksów i fobii decydentów – zaznaczył minister. Dlatego podręcznik dla młodzieży ma być napisany na podstawie niezaprzeczalnych faktów, jeśli kierować się pozycją cywilizowanego Europejczyka, a nie przedstawiciela maleńkiego ale honorowego, zagubionego w górach plemienia – podkreślił Tabacznyk. Dlatego w rozdziale historii Europy lat 40. XX wieku podręcznik ma dopomóc nauczycielowi w tłumaczeniu uczniom czym się różni wojna ojczyźniana od II wojny światowej i jaka koalicja została utworzona i przeciwko komu podczas tej wojny. Zdaniem ministra Tabacznyka, jeśli ta wiedza na podstawie prawdziwych faktów zostanie poukładana w głowach uczniów ukraińskich – to nie będzie trudności w identyfikacji osobistości Stalina, Bandery i Szuchewycza. Tabacznyk się zgadza z b. premierem RP Leszkiem Millerem, iż Bandera i Szuchewycz pozostaną w historii jako nacjonaliści i organizatorzy morderstw masowych i będą napiętnowani jako kolaboracjoniści hitlerowscy – skonkludował minister oświaty i nauki Ukrainy Tabacznyk.

Faszyści ukraińscy spadkobiercy Bandery i Juszczenki od samego początku wygrania wyborów prezydenckich przez Wiktora Janukowycza i sformowaniu nowego rządu antypomarańczowego za pomocą demonstracji młodzieży, otumanionej ideologią nazistowską Dmytra Doncowa, wymagali dymisji ministra oświaty i nauki Tabacznyka, bo odczuwali, iż nowy ministr, który jest profesorem historii, zmieni dotychczasowe wychowanie młodzieży w duchu faszystowskim i zaprzestanie rewizję historii II wojny światowej. Jednak większość decydentów rządzącej Partii Regionów Ukrainy wsparła nowego ministra w jego dążeniu położyć kres manipulacjom historycznym, zapoczątkowanym przez doktora honoris causa Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie  Wiktora Juszczenkę. Za rządów tego „przyjaciela” Polski największymi bohaterami Ukrainy zostali ludobójcy narodu polskiego - Bandera, Szuchewycz, Klaczkiwśkyj itd. Ponad 200 tys. ofiar ludobójców banderowskich nadal czeka na sprawiedliwe wyroki w ich sprawie tak na Ukrainie jak i w Polsce. Czy powstanie kiedykolwiek pomnik ofiar polskich zbrodni OUN-UPA w Warszawie? Czyżby dzielenie ofiar morderstw stalinowskich i banderowskich na kategorie jest sprawiedliwe? Nie uwłaczając ofiarom Katynia pytam – czyżby ofiary Wołynia były gorsze i mniej godne uszanowania?

Teraz za nowej władzy nawet na Ukrainie zrozumieli, iż faszyzm ukraiński zagraża bezpieczeństwu państwowemu. Dlatego trzeba zdecydowanie skończyć z gloryfikacją Bandery i Szuchewycza. A nad Wisłą europosłowie Paweł Kowal i Michał Kamiński z PiS-u nadal wspierają ludobójców narodu polskiego spod znaku OUN-UPA. Czy to nie paranoja? 

Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów    

 
powrót do listy wpisów

Ks. Tadeusz
Isakowicz-Zaleski
Studio64 effata
Prawa autorskie do umieszczonych tekstów | Kontakt
Jesteś 3636097 gościem na mojej stronie od godz. 12.00 dnia 01.06.2007