Wyszukaj w serwisie:
Lipiec 2010
Pn Wt Sr Cz Pi So Nd
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031
 
2010-07-29
Terroryzm i konflikty w Cerkwi na Ukrainie
Wybuch bomby w cerkwi na Zaporożu, podlegającej Patriarchatowi Moskiewskiemu, z pewnością...
 
2010-07-29
Rekontrukcja Powstania Warszawskiego we Wrocławiu
Zaproszenie nie tylko dla...

O mnie
Zapraszam
Blog
Moje artykuły
Moje publikacje
Moja poezja
Recenzje książki
Wywiady
Wywiady Video
Solidarność
Ormianie
Kresy Wschodnie
Ludobójstwo
Fundacja im. Brata Alberta
Smoleńsk 2010
Galerie
Odeszli do Pana
Linki
Home

Blog
Diament rozerwany końmi   2008-05-13
 

Im bliżej 65 rocznicy "krwawej niedzieli" na Wołyniu tym więcej w "Gazecie Wyborczej" tekstów starających się tak rozmydlić dramat ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich, jak i wybielić oprawców z Organizacji Nacjonalistów Ukraińskich i Ukraińskiej Armii Powstańczej. Jednym z takich tekstów jest publikacja pt. "Romantyczny terrorysta". Tekst ten, ułożony w formie wywiadu, dotyczy Stepana Bandery, syna greckokatolickiego księdza, a zarazem jednego z głównych zbrodniarzy wojennych. Do dziś prawie wszystkim byłym mieszkańcom Kresów Południowo-Wschodnich na dźwięk tego nazwiska cierpnie skóra.

Warto więc przypomnieć na czym ów "romantyzm" polegał. Można to prześledzić na podstawie sprawy okrutnego zamordowania majora Zygmunta Rumela, oficera Wojska Polskiego, a następnie oficera Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej. Wychował się on w Krzemieńcu, w tym samym mieście co Juliusz Słowacki. Dziedzicząc po matce talent literacki, już jako młody chłopak zapowiadał się na dobrego poetę. Poznał się na nim Leopold Staff, który swego czasu powiedział do jego matki: "Niech pani dobrze go strzeże, bo to będzie wielki poeta". Rumel pomimo wyboru drogi wojskowej napisał kilka utworów, w tym dramat "Rok 1983" oraz wiersz "Dwie matki", mówiący o dwóch Ojczyznach, Polsce i Ukrainie. Sprawy kresowe rozumiał jak mało kto.

W 1943 r. został komendantem VIII rejonu Batalionów Chłopskich na Wołyniu. W lipcu tegoż roku pojechał jako parlamentariusz na rozmowy z dowództwem UPA. Strona polska starała się bowiem powstrzymać nacjonalistów ukraińskich przed planowanym atakiem na bezbronne wioski. Ukraińcy zerwali jednak rozmowy, masakrując polskich parlamentariuszy. Po trzydniowy torturach dokonano 10 lipca 1943 r.  egzekucji zmasakrowanego majora Rumela. Egzekucja nastąpiła w sposób "romantyczny", to znaczy przez rozerwanie końmi. W podobny sposób zginął również drugi parlamentariusz, oficer AK Krzysztof Markiewicz.

Na drugi dzień, w niedzielę 11 lipca, rezuni z UPA uderzyli jednocześnie na 167 wiosek wołyńskich, atakując głównie rzymskokatolickie kościoły, w których zebrali się z racji niedzieli Polacy. Rzeż również odbyła się w sposób "romantyczny", to znaczy poprzez wyrzynanie siekierami kobiet, starców i dzieci, a także poprzez palenie kościołów wraz księżmi i wiernymi.

Słusznie po latach powiedział Jarosław Iwaszkiewicz o majorze i poecie Zygmuncie Rumlu: "Był to jeden z diamentów, którym strzelano do wroga. Diament ten mógł zabłysnąć pierwszorzędnym blaskiem".

Próżno na polskiej ziemi szukać pomnika Zygmunta Rumla. Natomiast "romantyczni terroryści" w osobach np. Stepana Bandery czy Romana Szuchewycza ps. "Tarsas Czuprynka" mają swoje pomniki we Lwowie. Jak tak dalej pójdzie to swoje pomniki będą mieli także inni "romantycy" jak np. Osama bin Laden. Ulrike Meinhof z Frakcji Czerwonej Armii  czy Baruch Goldstein, który w 1994 r. wystrzelał z karabinu maszynowego 30 modlących się Palestyńczyków.

 
powrót do listy wpisów

Ks. Tadeusz
Isakowicz-Zaleski
Studio64 effata
Prawa autorskie do umieszczonych tekstów | Kontakt
Jesteś 3460138 gościem na mojej stronie od godz. 12.00 dnia 01.06.2007