<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?> 
<rss version="2.0"> 
<channel> 
<title>Moje wywiady - ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski</title> 
<link>http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&amp;kid=66</link> 
<description>ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski</description> 
<language>pl</language> 

<item> 

<title>2012-03-13 25-lecie Fundacji im. Brata Alberta</title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5838</link> 
<pubDate>13-03-2012</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Wywiad dla Katolickiej Agencji Informacyjnej - 12 marca 2012 r.</p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal">KAI: Fundacja św. Brata Alberta w tym roku świętuje swoje 25-lecie. Jak powstawała ta placówka?<span style="FONT-FAMILY: Calibri; FONT-SIZE: 11pt; mso-fareast-font-family: "Arial Unicode MS"; mso-bidi-font-family: "Arial Unicode MS""><p /></span></p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal">Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Fundacja powstała jako miejsce, które będzie zrzeszać osoby niepełnosprawne intelektualnie oraz ich przyjaciół. Wówczas podstawowym pytaniem rodziców było &#8222;co będzie z moim dzieckiem po mojej śmierci?&#8221;. W 1985 r. zostały podjęte pierwsze działania w tej sprawie, inicjatorem powołania pierwszego domu dla niepełnosprawnych, w którym mogliby oni zamieszkać, był ś. p. Stanisław Pruszyński. Rok później pani Zofia Tetelowska, właścicielka dworu w Radwanowicach, ofiarowała go na ten cel oraz swoje gospodarstwo. Tak w 1987 r. powstała Fundacja św. Brata Alberta. Później zaczęli do Radwanowic przybywać przedstawiciele innych środowisk, stary dwór został przebudowany, powstało Schronisko dla Niepełnosprawnych, zaczęły powstawać kolejne placówki w całej Polsce, obecnie jest ich dwadzieścia osiem. <span style="FONT-FAMILY: Calibri; FONT-SIZE: 11pt"><p /></span></p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal">KAI: Jak Ksiądz ocenia dzisiaj chęć niesienia pomocy przez ludzi, którzy wówczas pomagali przy powstawaniu tej Fundacji, a także tych, którzy pojawiali się na przestrzeni tych dwudziestu pięciu lat. Jak to się kształtowało?<span style="FONT-FAMILY: Calibri; FONT-SIZE: 11pt"><p /></span></p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal">- Założyciele Fundacji i pierwsi wolontariusze wywodzą się z dwóch środowisk, są to wspólnota &#8222;Wiara i światło&#8221; oraz działacze &#8222;Solidarności&#8221;, którzy mieli głęboką motywację, by pomagać także niepełnosprawnym. Uważali oni, że obok bezrobotnych, czy ludzi represjonowanych przez system komunistyczny, takimi osobami wykluczonymi społecznie są osoby niepełnosprawne intelektualnie. W świadczeniu pomocy osobom niepełnosprawnym są ważne budynki, konta bankowe, ale najważniejsi są ludzie i gdyby nie ta ogromna rzesza darczyńców, wolontariuszy, wywodzących się z przeróżnych środowisk, ta Fundacja by nie powstała. To wszystko oparte było na ich pracy. Pomagają nie tylko milionerzy, zwłaszcza pomagają ci, którzy niewiele mają, a wspierają Fundację także poprzez swoją działalność. Pracują u nas m.in. więźniowie, którzy pomagają Fundacji, a przy okazji odbywa się resocjalizacja tych osób. <span style="FONT-FAMILY: Calibri; FONT-SIZE: 11pt"><p /></span></p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal">KAI: Jaka pomoc w działalności Fundacji jest najbardziej potrzebna?<span style="FONT-FAMILY: Calibri; FONT-SIZE: 11pt"><p /></span></p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal">- Pojawią się ludzie, którzy pomagają jednorazowo, gdy mają taką możliwość. Natomiast działalność Fundacji trwa 365 dni w roku. Przez cały czas funkcjonują domy i świetlice, które muszą być objęte stałą pomocą. Każdy może pomagać, nieraz są to drobne sumy, ale ważne, wielu pomaga w pracach biurowych, czy społecznie na budowie &#8211; to dla nas bardzo cenne i ważne. W tej chwili mamy 1050 podopiecznych, to bardzo dużo, a w 28 placówkach jest 400 pracowników i wśród nich jest duża liczba wolontariuszy, która nas wspiera, ich praca jest niezwykle istotna.<span style="FONT-FAMILY: Calibri; FONT-SIZE: 11pt"><p /></span></p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal">KAI: Na jakie problemy napotyka Fundacja w swojej działalności? Niedawno PFRON odmówił przyznania milionowej dotacji dla dwóch świetlic terapeutycznych prowadzonych przez Księdza placówkę.<span style="FONT-FAMILY: Calibri; FONT-SIZE: 11pt"><p /></span></p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal">- W tym roku, według oceny PFRON, zabrakło dosłownie jednego punktu, bo potrzeba było 28, a mieliśmy 27. Jeden punkt, w skali wszystkich możliwych do zdobycia, to znikoma ilość, a w ten sposób fundusz zapowiedział pozbawienie nas miliona złotych na prowadzenie działalności, do której i tak dopłacamy z darowizn i jednoprocentowych odpisów. Sprawa świetlic jest dla nas bardzo przykra. Jesteśmy bardzo pozytywnie oceniani i nagle z dnia na dzień fundusz chce nas pozbawić dotacji na dwie bardzo duże świetlice, gdzie przebywa 155 dzieci. Jest to ogromna tragedia zarówno dla dzieci jak i ich rodziców. Są to dzieci w wieku szkolnym od 6 do 18 roku życia, a ich rodzice najczęściej mogli podjąć pracę dlatego, że świetlica jest czynna przez 8 godzin dziennie. Nie ma tutaj żadnej alternatywy, ponieważ są to dzieci z wiosek, małych miasteczek, gdzie nie ma nic poza naszymi świetlicami. <span style="FONT-FAMILY: Calibri; FONT-SIZE: 11pt"><p /></span></p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal">Najgorsze jest to, ze o takich decyzjach dowiadujemy się z dnia na dzień, ze strony internetowej. Nie ma żadnego dialogu, a te cięcia nieraz są absurdalne. Problemem jest też to, że takie decyzje zapadają w Warszawie. Była mowa o tym, że ma to zostać zdecentralizowane, że decyzje będą podejmowane na szczeblu wojewódzkim. Jest dużo takich problemów, a to wiąże się z poczuciem braku bezpieczeństwa, spowodowanego zmianami decyzji, wycofywaniem się Państwa z różnych projektów. Są to rzeczy, które ogromnie zniechęcają wiele organizacji do prowadzenia tego typu placówek. Z drugiej strony przecież to my jesteśmy wsparciem dla budżetu państwa, ponieważ budujemy to za własne pieniądze, wspieramy i tworzymy nowe ośrodki, a Państwo ma obowiązek pokrywania tylko części tych świadczeń. Te oszczędności są tylko pozorne, bo jeżeli rozpadną się nasze placówki to i tak Państwo musi się tymi osobami zająć. Rodzice i wolontariusze często podkreślają, że ogromnym problemem jest brak poczucia bezpieczeństwa.<span style="FONT-FAMILY: Calibri; FONT-SIZE: 11pt"><p /></span></p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal">KAI: Jaka przyszłość czeka te świetlice?<span style="FONT-FAMILY: Calibri; FONT-SIZE: 11pt"><p /></span></p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal">- Złożyliśmy odwołanie, dzisiaj mieliśmy dostać odpowiedź, ale przeciągnięto termin. Od 1 stycznia płacimy na te świetlice z własnej kieszeni. Najgorsza jest ta niepewność. W przypadku gdzie są prowadzone badania, rehabilitacje osób niepełnosprawnych, to nie można tego z dnia na dzień zaprzestać i powiedzieć potrzebującym, że od jutra nie będą przyjeżdżać. To też ogromny dramat dla ich rodziców. To nie jest pierwsza sytuacja, one się zdarzają co jakiś czas.<span style="FONT-FAMILY: Calibri; FONT-SIZE: 11pt"><p /></span></p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal">KAI: Jakie są plany Fundacji na najbliższe lata?<span style="FONT-FAMILY: Calibri; FONT-SIZE: 11pt"><p /></span></p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal">- Fundacja prowadzi dwadzieścia osiem placówek, w tym roku chcemy otworzyć jeszcze dwie, więc w roku jubileuszowym będziemy mieć ich trzydzieści. Samorządy proszą nas o poszerzanie dotychczasowych placówek, więc myślimy o tym, aby w nich utworzyć kolejne miejsca. Do tej pory zajmowaliśmy się wyłącznie osobami niepełnosprawnymi intelektualnie, ale teraz opieką chcemy objąć również osoby niepełnosprawne psychicznie, ponieważ jest to dzisiaj ogromny problem zwłaszcza w małych miasteczkach, gdzie takich poradni nie ma. Mamy na uwadze także to, że zasadniczym problemem tych środowisk jest brak domów stałego pobytu, że coraz więcej osób zostaje samych. Chcemy utworzyć kolejne miejsca stałego pobytu, aby móc zabezpieczyć osobom niepełnosprawnym przyszłość. <span style="FONT-FAMILY: Calibri; FONT-SIZE: 11pt"><p /></span></p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal">KAI: Co w pracy na rzecz osób niepełnosprawnych daje Księdzu największą satysfakcję?<span style="FONT-FAMILY: Calibri; FONT-SIZE: 11pt"><p /></span></p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal">- Ogromną radością dla mnie jest przede wszystkim otwieranie nowych placówek, wówczas zawsze pojawia się pewna grupa wolontariuszy, nawiązuje się współpraca z samorządem, ponieważ żeby wszystko dobrze funkcjonowało to zawsze muszą się te kwestie zgrać. Jak się dogadają samorządy, parafie i organizacje pozarządowe to nie ma lepszego rozwiązania. Trafiają do nas osoby, które są autentyczne w potrzebie, nie jest tak, że ich rodzicom nie chce się nimi opiekować, ale często po prostu umierają. Dla osób niepełnosprawnych nasza placówka staje się wówczas domem. Kiedy słyszę jak osoba niepełnosprawna mówi &#8222;jestem w domu&#8221;, to jest to dla mnie największa satysfakcja. To oznacza, ze nie jest w jakimś ośrodku, zakładzie, tylko mówi, że to jest dom. To jest takie uwieńczenie, że w tej pracy na rzecz niepełnosprawnych właśnie o to chodzi, że ma to sens.<span style="FONT-FAMILY: Calibri; FONT-SIZE: 11pt"><p /></span></p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal"><i>Liliana Leda <b>/</b> Kraków</i><span style="FONT-FAMILY: Calibri; FONT-SIZE: 11pt"><p /></span></p><p><span style="FONT-FAMILY: "Times New Roman"; FONT-SIZE: 12pt; mso-fareast-font-family: "Times New Roman"; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA"> </span></p> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2012-02-22 Byli współpracownicy SB są nieszczęśliwymi ludźmi </title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5735</link> 
<pubDate>22-02-2012</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Wywiad dla portalu Fronda - 22 lutego 2012 r.   Link: </p><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: "><p /><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: "><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: "><strong>Znam przykład samobójstwa duchownego z powodu współpracy. Jest sięganie do kieliszka, depresja... Znam też przykłady, że skruszony duchowny szedł do swojego biskupa, a on powiedział mu, że nie wolno mu się publicznie przyznawać do współpracy &#8211; mówi portalowi Fronda.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.</strong></span><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">- Jesteśmy świadkami dwóch spektakularnych wydarzeń związanymi z ujawnianiem akt dawnej bezpieki. W Niemczech na prezydenta wybierany jest pastor Joachim Gauck, który był działaczem opozycji demokratycznej w NRD i gorącym zwolennikiem lustracji. Podjął się jej, powstała instytucja, którą kierował i dzięki temu Niemcom udało się przeciąć czerwoną pajęczynę, bo rozumieli, że Stasi była przedłużeniem rosyjskiego KGB. Gauck zabezpieczył całą dokumentację, nawet odzyskiwał to, co trafiło do niszczarek, kompletowano te ścinki. Dla niego każdy dokument był ważny. Mówił podczas panelu w Lipsku, w którym również brałem udział, że robi to dlatego, bo opiera się na Ewangelii.</span><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: "><span style="mso-spacerun: yes"> </span></span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Gauck, który jest pastorem ewangelickim podkreśla, że rozliczenie się z przeszłością jest również pomocą dla osób uwikłanych. Oni są w szachu, szantażowani dokumentami, albo mają złamane sumienie. Trzeba to ujawnić, aby nie żyć w pułapce.</span><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: "><span style="mso-spacerun: yes"> </span></span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Kościół w na początku lat 90. miał ogromny wpływ na Polskę, ale zbagatelizował sprawę współpracy. Zaufał Kiszczakowi, że akta wydziału IV, który zajmował się Kościołem zostały zniszczone. Gdyby polski Kościół szedł drogą Gaucka, to mógł wymusić badanie tych akt, ujawnienie ich i przeprowadzić lustrację w latach 1990-93. Niestety nie tyle, że tego nie uczynił, ale zaczął zamiatać to pod dywan.</span><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: "><span style="mso-spacerun: yes"> </span></span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Duchownych, którzy donosili jest niewielu, jakieś 10 proc.... ale są to ważni duchowni. Zamiast im pomóc, dać szansę na pojednanie, przeprosiny, to niestety, ma tutaj takich gestów. Oni idą drogą Judasza, w zaparte kłamią, są agresywni (to jest wspólna cecha TW). Jednak byli współpracownicy są bardzo nieszczęśliwi, znam przykład samobójstwa duchownego z tego powodu. Jest sięganie do kieliszka, depresja. Znam też przykłady, że skruszony duchowny szedł do swojego biskupa, a on powiedział mu, że nie wolno mu się publicznie przyznawać do współpracy. Przełożony mu odradził, zamknął drogę. To jest jednak jak wrzód, który boli w Kościele. Prawda jednak wyjdzie na jaw, prędzej czy później. Jej nie da się zatuszować.</span><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: "><span style="mso-spacerun: yes"> </span></span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Przecież zająłem się tym tematem, tylko dlatego, że w sierpniu 2005 zwrócili się do mnie pracownicy Huty Warszawa, że w swoich aktach z IPN znaleźli na siebie donosy duchownych. To znaleźli ludzie mocno związani z Kościołem, którzy mają do niego żal, że nic z tym nie zrobiono. Powołana do rozliczenia się z tym problemem komisja &#8222;Pamięć i Troska&#8221; nie spotkała się z nimi. Dlaczego władze kościelne nie zajmują się poszkodowanymi? To wygląda jak taki bezduszny korporacjonizm, że ofiara cierpi samotnie, a sprawca jest chroniony przez instytucję.</span><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: "><span style="mso-spacerun: yes"> </span></span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Not. Jarosław Wróblewski</span></p><p /><p /></span></span> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2012-02-15 Wygraliśmy bitwę, przed nami wojna </title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5708</link> 
<pubDate>15-02-2012</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>15 lutego 2012 r. - wywiad dla portalu Fronda.pl. </p><p /><p style="MARGIN: auto 0cm auto 3.7pt" class="dodane"><span style="FONT-FAMILY: ">Dodane przez: <a href="http://www.fronda.pl/users/dane/login/redakcja"><span style="COLOR: #928b6e">Redakcja Fronda.pl</span></a> Kategoria: <a href="http://www.fronda.pl/news/kategoria/nazwa/polska"><span style="COLOR: #928b6e">Polska</span></a> </span></p><div style="FLOAT: left"></div><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span>- Mucha dała prezesowi NCS to, co ekipa Tuska cofnęła niepełnosprawnym - mówi duchowny zbulwersowany odebraniem dotacji na rehabilitację dla dzieci niepełnosprawnych, rzekomo dlatego, że państwo musi oszczędzać, podczas gdy jednocześnie przyznaje półmilionowe premie dla skompromitowanych urzędników. Ks. Isakowicz-Zaleski nie wyklucza ulicznych protestów. </span><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><i><span style="FONT-FAMILY: ">Z ks. Tadeuszem Isakowicz-Zaleskim o wygranym procesie z byłym funkcjonariuszem SB Edwardem Kotowskim oraz o dalszym losie świetlic terapeutycznych rozmawia Marta Brzezińska. </span></i> </p><p /><p /><p /><p>Przeczytaj całość. </p><p><span style="FONT-FAMILY: "><a href="http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/ks._isakowicz-zaleski:__19101"><span style="COLOR: purple">http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/ks._isakowicz-zaleski:__19101</span></a></span></p> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2012-02-08 Dzieci niepełnosprawne zagrożone </title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5663</link> 
<pubDate>08-02-2012</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Wywiad dla Portalu Stefczyk.info.  </p><p><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Myśmy dostali ostatnio nawet nagrodę Funduszu Rehabilitacji, który ocenił naszą działalność bardzo wysoko. Mimo tego co dwa lata musimy walczyć o pieniądze na działalność &#8211; mówi portalowi Stefczyk.info ksiądz Tadeusz Isakowicz, prezes Fundacji im. Brata Alberta, prowadzącej świetlice dla niepełnosprawnych dzieci. </span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Stefczyk.info: &#8222;Gazeta Polska Codziennie&#8221; opisuje dziś problemy świetlic dla niepełnosprawnych dzieci, które prowadzi Fundacja im. Brata Alberta. O co chodzi w tej sprawie?</span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski:</span></strong><span style="FONT-FAMILY: "> Co dwa lata powtarza się ta sama sytuacja. Prowadzone przez nas świetlice działają od 11 lat. One w środowiskach wiejskich nie mają żadnej alternatywy. My musimy planować ich działalność na lata. Tymczasem, co chwila pojawiają się kłopoty z finansowaniem placówek z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. To sprawia, że nie ma stabilizacji, nie ma możliwości planowania pracy. To problem dla dzieci i rodziców oraz zatrudnionych przez nas terapeutów.</span></p><p /><p><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Jak często powtarza się ta sytuacja?</span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p><span style="FONT-FAMILY: ">Już po raz czwarty na przestrzeni ostatnich lat. To pokazuje, że fatalne są procedury i standardy. Jak można coś zaplanować, skoro działalność naszych placówek jest, co jakiś czas zagrożona?</span></p><p /><p><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Jak ksiądz ocenia tę sytuację?</span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p><span style="FONT-FAMILY: ">To jest porażka samorządności, jeśli sprawy lokalne są rozstrzygane w stolicy. W Polsce samorządnej decyzje dotyczące świetlic, które działają w małych miasteczkach i w wioskach, zapadają w Warszawie. To wielkie nieporozumienie.</span></p><p /><p><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Decyzja dziwi tym bardziej, że Fundacja wyręcza w jakimś sensie państwo</span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p><span style="FONT-FAMILY: ">Tak. Nasze świetlice są prowadzone przez Fundację. Ona dokłada do ich funkcjonowania. Państwo powinno się więc cieszyć, że ktoś się zajmuje tymi sprawami. Jednak wciąż robi się nam problemy i rzuca kłody pod nogi.</span></p><p /><p><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Może świetlice działają źle i dlatego PFRON nie chce ich dotować</span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p><span style="FONT-FAMILY: ">Jest wręcz odwrotnie. Myśmy dostali ostatnio nawet nagrodę Funduszu Rehabilitacji, który ocenił naszą działalność bardzo wysoko. Nasze placówki są kontrolowane, w odpowiedni sposób rozliczane i spełniają wszelkie wymagania. Jednak, co dwa lata, przy podpisywaniu nowej umowy, trzeba walczyć o pieniądze. To sytuacja, która wygląda tak, jakby o losie danej szkoły decydowano co dwa lata. A przecież ścieżka edukacyjna jest dłuższa. Podobnie i my musimy planować działalność z wyprzedzeniem.</span></p><p /><p><strong><span style="FONT-FAMILY: ">To dziwna sytuacja. PFRON nie chce dać Fundacji pieniędzy, ale działalność świetlic jest oceniania wysoko. Jak ksiądz to tłumaczy?</span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p><span style="FONT-FAMILY: ">Wydaję mi się, że to skutek dwóch kwestii. Po pierwsze, nie ma pomysłu na współpracę na linii państwo-organizacje pozarządowe. Organizacje te są często traktowane jako natrętny petent. A tymczasem one mają bardzo ważną rolę do odegrania. Po drugie, musi nastąpić decentralizacja. Nie może być tak, żeby trzeba było ustalać wszystko z urzędnikami w Warszawie. Z perspektywy stolicy wszystko wygląda inaczej niż w małej miejscowości. Pomysł oceniania naszych placówek w Warszawie jest absurdem. To powinno odbywać się na szczeblu wojewódzkim.</span></p><p /><p><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Jak likwidacja świetlic będzie oznaczała dla dzieci, którymi się one opiekują?</span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p><span style="FONT-FAMILY: ">55 dzieci z dnia na dzień idzie na bruk. Obecnie one mają zajęcia, toczą się procesy rehabilitacyjne, procesy terapeutyczne. I nagle wszystko zostanie przerwane. To będzie miało wpływ również na rodziców podopiecznych. Przecież oni zaplanowani swoje działanie wiedząc, że dzieci będą pod opieką świetlicy. To często umożliwia im pracę itd. Wszystko wywraca się jednak do góry nogami. Na decyzji o likwidacji będzie cierpiało 55 rodzin. Całe rodziny zostaną bez alternatywy. W miejscowościach, w których pracują nasze świetlice, nie ma innych ośrodków dla dzieci niepełnosprawnych.</span></p><p /><p><span style="FONT-FAMILY: ">Rozmawiał Stanisław Żaryn<br /></span><span style="FONT-FAMILY: Arial; FONT-SIZE: 9pt; mso-ansi-language: EN" lang="EN"></span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal"><span style="FONT-FAMILY: "Times New Roman"; COLOR: purple; FONT-SIZE: 12pt; mso-fareast-font-family: "Times New Roman"; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA"><a href="http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/ks-isakowicz-zaleski-dzieci-niepelnosprawne-zagrozone"><span style="COLOR: purple">http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/ks-isakowicz-zaleski-dzieci-niepelnosprawne-zagrozone</span></a></span> </p><p /><p /> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2012-02-08 Problemów księży nie należy zamiatać pod dywan</title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5662</link> 
<pubDate>08-02-2012</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Wywiad dla &quot;Frondy&quot; - 8 lutego 2012 r. </p><p style="TEXT-ALIGN: justify; LINE-HEIGHT: 14.25pt; MARGIN-LEFT: 3.75pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Księża w Polsce muszą się nauczyć, że są osobami zaufania publicznego. Dotychczas się wydawało, że jest nad nimi parasol ochronny. Jest już jednak odwrotnie. Są na celowniku - mówi portalowi Fronda.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.</span></strong><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><div id="czytaj"><div style="FLOAT: left"></div><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.75pt"><span style="FONT-FAMILY: ">- Nie można jednostkowego zachowania księdza uogólniać w mediach. Jednak księża w Polsce muszą się nauczyć, że są osobami publicznymi, osobami zaufania publicznego. Dotychczas się wydawało, że jest nad nimi parasol ochronny. Jest już jednak odwrotnie. Są na celowniku. Jeszcze kilkanaście lat temu Kościół był szanowany, jako ten który przyczynił się do obalenia komunizmu. Przymykano oczy na wiele spraw, ale teraz jest już inaczej. </span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.75pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Duchowny musi mieć świadomość, że tak jak lekarz, samorządowiec, nauczyciel powinien żyć tak aby jego życie było nieskazitelne. Ludzie im ufają. Zawsze mnie intrygowało, czy są jakieś dane statystyczne, bo jak pojawia się problem pedofilii, to można odnieść wrażenie, że co drugi ksiądz jest pedofilem, a to jest jednak margines. Nie można tego uogólniać. </span><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.75pt"><span style="FONT-FAMILY: "> </span><span style="FONT-FAMILY: ">Duchowni jednak często sami &#8222;strzelają sobie w stopę&#8221; uważając, że są nietykalni. Sam znam takiego duchownego w małym środowisku, który pozwala sobie na bardzo dużo, bo mu się wydaje, że to nie wyjdzie na jaw. Gdy jest się powołanym, to trzeba służyć innym. </span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.75pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Dziś nie jest tak, że nie wolno atakować Kościoła. Sam obserwuję, że zamiatanie pod dywan niczego nie załatwi. Są wolne media, jest Internet i wiele się już nie ukryje. Jeżeli jest coś chore to trzeba zareagować. Przełożeni powinni interweniować. Są księża, którzy mają problemy osobowościowe i zmiana parafii nie rozwiązuje problemu księdza, który ma problemy. </span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.75pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Rozróżnić należy jednak duchownych diecezjalnych i zakonnych. Zakony inaczej funkcjonują, tam wspólnota często stara się pomóc, a księża diecezjalni są pozostawieni sami sobie. Czasem pomoże kolega jeden czy drugi, ale jest im trudniej. Pamiętajmy, że księża są tylko ludźmi i należy im też pomagać rozwiązywać problemy. Wiele dobrych postaw duchownych jednak nie nagłaśnia się w mediach &#8211; dodaje ks. Isakowicz-Zaleski. </span><i><span style="FONT-FAMILY: "> </span></i></p><p><i><span style="FONT-FAMILY: ">Not. Jarosław Wróblewski</span></i></p></div> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2012-01-30 O ludobójstwie Ormian w radiowej Trójce</title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5618</link> 
<pubDate>30-01-2012</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Przy okazji pobytu w Warszawie zaproszony zostałem 24 stycznia br. do audycji &quot;Puls Trójki&quot; w Programie Trzecim Polskiego Radia. Mówiłem tak o kłamstwie tureckim w sprawie ludobójstwa Ormian w czasie I wojny światowej, jak i kłamstwie ukraińskim w sprawie ludobójstwa Polaków w czasie II wojny światowej.</p><p>Więcej pod linkiem:</p><p><span style="FONT-FAMILY: "><a href="http://www.polskieradio.pl/9/301/Artykul/524082,Interesy-polityczne-wazniejsze-od-pamieci-i-prawdy"><span style="COLOR: purple">http://www.polskieradio.pl/9/301/Artykul/524082,Interesy-polityczne-wazniejsze-od-pamieci-i-prawdy</span></a></span></p><p /><p /><p /><p /><p>Przycisk &quot;posłuchaj&quot; jest nad zdjęciem. </p> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2012-01-17 Episkopat dolewa oliwy do ognia w sprawie Natanka   </title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5545</link> 
<pubDate>17-01-2012</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Wywiad dla Portalu Frondy - 17 stycznia. </p><p><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Jestem zdumiony, że w &#8211; bądź, co bądź sprawie lokalnej &#8211; głos zabiera Episkopat Polski. To jest sprawa biskupa krakowskiego, który powinien wiedzieć, jak rozwiązywać tego typu konflikty. Obawiam się, że to oświadczenie doprowadzi tylko do eskalacji wzajemnych oskarżeń, co będzie na pewno negatywne dla Kościoła - mówi portalowi Fronda.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. </span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><div id="czytaj"><div style="FLOAT: left"><p style="TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-FAMILY: ">Ogromnie źle się stało, że nie doszło do dialogu pomiędzy ks. Natankiem a kurią krakowską, ponieważ to bardziej konflikt personalny, aniżeli ideowy. Ponadto, możliwe było porozumienie z ks. Natankiem &#8211; oczywiście, obie strony musiałaby wykazać ku temu swoją dobrą wolę, ale to kuria krakowska powinna znaleźć drogę pojednania. Zaś to, co było do tej pory, to jedynie obrzucanie się oświadczeniami, wyciąganie coraz cięższych dział. To do niczego nie prowadzi, tylko zaognia konflikt.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-FAMILY: ">Jestem zdumiony, że w &#8211; bądź, co bądź sprawie lokalnej &#8211; głos zabiera Episkopat Polski. To jest sprawa biskupa krakowskiego, który powinien wiedzieć, jak rozwiązywać tego typu konflikty. Obawiam się, że to oświadczenie doprowadzi tylko do eskalacji wzajemnych oskarżeń, co będzie na pewno negatywne dla Kościoła.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-FAMILY: ">Co więcej, na dobrą sprawę tak naprawdę nigdy nie wyjaśniono, o co są konkretne pretensje pod adresem ks. Natanka. Można dyskutować, próbować znaleźć rozwiązanie, a nie od razu sięgać po ciężkie kary dyscyplinarne, które według mnie, do niczego nie prowadzą. Komunikat Rady Stałej KEP odebrałem jako dolanie oliwy do ognia, to nie jest rozwiązanie problemu.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-FAMILY: ">Jest jeszcze jedna sprawa, która mnie nurtuje. Przecież do niedawna ks. Natanek był doktorem habilitowanym jednej z najważniejszych uczelni katolickich w naszym kraju. Dopiero teraz, nagle pojawiły się jakieś wątpliwości? Przecież poglądy ks. Natanka w wielu sprawach były znane wcześniej. Znam wiele parafii &#8211; nie tylko na terenie diecezji krakowskiej &#8211; które zapraszały ks. Natanka, by przyjeżdżał z kazaniami, etc. To się działo od dawna, kuria krakowska w ogóle na to nie reagowała, co się stało, że nagle wytoczyła działa przeciw ks. Natankowi? Zareagowała dopiero wtedy, kiedy sprawa stała się medialna. Niestety podejrzewam, że dopiero zainteresowanie się nią przez dziennikarzy, presja, jaką wywarły na stronę kościelną media, doprowadziła do podjęcia działań, według mnie &#8211; mało skutecznych.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-FAMILY: ">Co z tego, że względem ks. Natanka, czy popierających go osób, będą wytaczana coraz cięższe armaty? (a nie jest on osamotniony, popiera go wielu ludzi, także niektórzy księża, choć boją się przyznać do tego publicznie. To jest droga do rozłamu, mówiłem o tym od początku. Sto lat temu już doszło w Polsce do takiego rozłamu &#8211; powstał odłam mariawitów, a założyli go księża bardzo gorliwi, którzy weszli w konflikt z biskupami. Zawsze jest tak, że wina leży po dwóch stronach, gdzieś ten spór powstał, ale nie powinno się dopuścić do tego, co stało się sto lat temu. Obawiam się, że jednak po tym komunikacie został spalony kolejny most. Stanie się wręcz przeciwnie &#8211; coraz więcej ludzi będzie popierało ks. Natanka, konflikt będzie eskalował, a jeżeli część z nich nie posłucha biskupów, okaże się, że ci mają wpływu na ludzi świeckich, że wyciągnięta została wielka armata, z której jednak nie ma jak strzelić.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-FAMILY: ">Muszę to wyraźnie podkreślić &#8211; nie popieram poglądów ks. Natanka, widzę wiele rzeczy, które mnie od niego dystansują. Nie jestem jego zwolennikiem, ale uważam, że metoda, jaką archidiecezja krakowska próbuje już od dwóch lat próbuje rozwiązać tę sprawę jest chybiona. Co więcej, próbuje się wciągać w to autorytet całego polskiego Kościoła, zamiast rozwiązać to na linii ordynariusz diecezji &#8211; ksiądz, który mu podlega.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-FAMILY: ">Myślę, że niepotrzebnie odgrzewa się sprawę, to podsycanie ognia, który już wygasał. Natura ludzka jest taka, że komunikat wywoła kolejne fermenty. To jest rozmowa za pomocą komunikatów, i ja się na to nie mogę zgodzić. Trudne sprawy w kościele, które zawsze będą się pojawiały, powinno się rozwiązywać na zasadzie dialogu, tak jak nauczał Jan Paweł II czy ks. Tischner. Trzeba próbować rozmawiać, a nie wydawać oświadczenia, bo komunikaty z kolejnymi sankcjami są nieskuteczne, budzą sensację w mediach, powodują komentarze ludzi nieżyczliwych Kościołowi. To pokazuje, że Kościół ewidentnie nie daje sobie rady w sprawach kryzysowych. Wydawałoby się, że w archidiecezji krakowskiej, gdzie przez tyle lat metropolitą był Karol Wojtyła powinno to być jasne &#8211; owszem, trzeba bronić zasad, dogmatów i dyscypliny, ale też próbować rozmawiać z ludźmi zbuntowanymi czy skłóconymi, tak jak papież Benedykt XVI, który szuka drogi porozumienia z lefebrystami i wciąż wykazuje w tej materii wiele cierpliwości.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Rozmawiała Marta Brzezińska</span></strong></div></div> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2012-01-14 Proces sprawców stanu wojennego to była karykatura sprawiedliwości </title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5524</link> 
<pubDate>14-01-2012</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Wywiad dla Portalu Fronda - 13 stycznia 2012 r. </p><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Mam po tym wyroku mieszaną satysfakcję. Wiele zła dokonało się przy Okrągłym stole. Trzeba było powiedzieć wcześniej, że zło było złem, a nie je usprawiedliwiać i budować na tym demokrację - komentuje wyrok za sprawstwo stanu wojennego portalowi Fronda.pl Ks. Isakowicz-Zaleski.  </span></strong><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: "><span style="FONT-FAMILY: ">- Mam po tym wyroku mieszaną satysfakcję. Wiele zła dokonało się przy Okrągłym stole. Trzeba było powiedzieć wcześniej, że zło było złem, a nie je usprawiedliwiać i budować na tym demokrację. Układy okrągłego stołu zapewniły bezkarność sprawcom stanu wojennego, funkcjonariuszom SB i tym, którzy bezpośrednio strzelali do robotników.</span></span></p><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Myślę, że najwięcej żalu mają szare szeregi działaczy &#8222;Solidarności&#8221;, którzy autentycznie się w stanie wojennym zaangażowali w walkę o niepodległość. A ten proces... cóż, to trochę karykatura sprawiedliwości. Powiem szczerze, że w ostatnich latach najbardziej ubodło mnie gdy Adam Michnik nazwał gen. Kiszczaka człowiekiem honoru. </span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Nie zostanie osądzony za stan wojenny gen. Jaruzelski. Tak się to wszystko układa, że on ma przeczekać i umrzeć naturalną śmiercią bez sądowej oceny swojej działalności - dodaje ks. Isakowicz-Zaleski.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2012-01-04 Czeka nas brunatne Euro 2012?   </title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5462</link> 
<pubDate>04-01-2012</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Wywiad dla Portalu Fronda - 4 stycznia 2012.  </p><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.1pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Ukraińcy hucznie świętują urodziny zbrodniarza Stepana Bandery, odsłaniając ogromny pomnik zbrodniarza w samym centrum Lwowa. Padają też propozycje, by jednemu ze stadionów na Euro 2012 nadać imię Bandery zaś Lwów przemianować na Banderasztadt? Ks. Isakowicz-Zaleski obawia się, że zbliżające się mistrzostwa piłkarskie mogą odbyć się w atmosferze skandalu, z wieloma akcentami antypolskimi i dziwi się, że polskie władze zdają się nie widzieć narastającego problemu. </span></strong><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.1pt"><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.1pt"><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.1pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Obecnie we Lwowie panuje dość dziwna sytuacja. Im bliżej do mistrzostw piłkarskich Euro 2012, tym coraz więcej działań ze strony nacjonalistów ukraińskich, którzy chcą gloryfikować zbrodniarzy z czasów II wojny światowej. Do Lwowa przyjedzie na mistrzostwa bardzo dużo kibiców, także z Polski i innych państw i nie zobaczą pomników ku czci ofiar, ale pomniki zbrodniarzy.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.1pt"><span style="FONT-FAMILY: ">1 stycznia odsłonięto we Lwowie ogromny pomnik Stepana Bandery, szefa OUN, która odpowiedzialna jest za ludobójstwo dokonywane na Polakach, Żydach, Ormianach, a także na tych Ukraińcach, którzy nie podzielali ideologii nacjonalistycznej. Stoi on w centralnym punkcie miasta, na wzgórzu. Nawiasem mówiąc &#8211; bardzo przypomina pomnik Włodzimierza Lenina, ta sama sylwetka, te same gesty. Odsłonięcie tego pomnika jest takim widocznym znakiem, że zbliżające się mistrzostwa mogą się rozegrać w bardzo negatywnej atmosferze z wieloma antypolskimi akcentami.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.1pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Słusznie polskie organizacje na Ukrainie przestrzegają, że działania te są przeciw atmosferze, która powinna towarzyszyć piłkarskim mistrzostwom. W czasie takich zawodów powinno się akcentować przyjaźń, zgodność między narodami, pokazywać pozytywne strony Lwowa i Ukrainy, a nie wracać do demonów przeszłości, co służy raczej skłóceniu narodów, niż ich pojednaniu. Osobiście dziwię się, że polskie władze odpowiedzialne za przygotowanie Euro 2012 w ogóle na to nie reagują, jakby nie dostrzegały narastające problemu.  </span><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.1pt"><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Not. eMBe</span></strong></p><p /><p /><p /><div id="czytaj"><div style="FLOAT: left">Wirus paranoidalnej gloryfikacji lidera zbrodniczej OUN, Stepana Bandery nabiera rozmiarów nieporównywalnych nawet z gloryfikacją Lenina i Stalina przez komunistów. Oleh Pańkewycz, przewodniczący Rady Obwodu Lwowskiego (ROL) zaproponował nadanie nowo wybudowanemu stadionowi Euro 2012 i lotnisku lwowskiemu imienia Stepana Bandery. Lwowski radny, Jurij Mychalczyszynow poszedł jeszcze dalej &#8211; zaproponował przemianowanie Lwowa na miasto imienia Bandery. 1 stycznia w Kijowie, Lwowie i innych miastach odbyły się też huczne uroczystości z okazji urodzin Bandery. Portal Fronda.pl poprosił ks. Tadeusza Isakowicz-Zaleskiego o komentarz tej paradoksalnej sytuacji:</div></div><p /> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2011-12-04 Wywiad w TVP Info na YouTubie i portalach</title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5275</link> 
<pubDate>04-12-2011</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Wywiad w programie &quot;Prawdę mówiąc&quot; w TVP Info można w Polsce zobaczyć pod linkiem </p><p><span style="FONT-FAMILY: "><a href="http://www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-spoleczna/prawde-mowiac/wideo/03122011-2000/5657298" target="_blank"><span style="COLOR: purple">http://www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-spoleczna/prawde-mowiac/wideo/03122011-2000/5657298</span></a></span></p><p><span style="FONT-FAMILY: ">Natomiast osoby z USA, Kanady i innych krajów mogą obejrzeć pod linkiem</span></p><p><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p><span style="FONT-FAMILY: "><span style="FONT-FAMILY: "><a href="http://www.youtube.com/watch?v=_D6MBE8O6Kg" target="_blank"><span style="COLOR: purple">http://www.youtube.com/watch?v=_D6MBE8O6Kg</span></a></span></span></p> ]]> 
</description>  
</item>
</channel></rss>
