<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?> 
<rss version="2.0"> 
<channel> 
<title>Moje wywiady - ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski</title> 
<link>http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&amp;kid=66</link> 
<description>ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski</description> 
<language>pl</language> 

<item> 

<title>2012-01-30 O ludobójstwie Ormian w radiowej Trójce</title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5618</link> 
<pubDate>30-01-2012</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Przy okazji pobytu w Warszawie zaproszony zostałem 24 stycznia br. do audycji &quot;Puls Trójki&quot; w Programie Trzecim Polskiego Radia. Mówiłem tak o kłamstwie tureckim w sprawie ludobójstwa Ormian w czasie I wojny światowej, jak i kłamstwie ukraińskim w sprawie ludobójstwa Polaków w czasie II wojny światowej.</p><p>Więcej pod linkiem:</p><p><span style="FONT-FAMILY: "><a href="http://www.polskieradio.pl/9/301/Artykul/524082,Interesy-polityczne-wazniejsze-od-pamieci-i-prawdy"><span style="COLOR: purple">http://www.polskieradio.pl/9/301/Artykul/524082,Interesy-polityczne-wazniejsze-od-pamieci-i-prawdy</span></a></span></p><p /><p /><p /><p /><p>Przycisk &quot;posłuchaj&quot; jest nad zdjęciem. </p> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2012-01-17 Episkopat dolewa oliwy do ognia w sprawie Natanka   </title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5545</link> 
<pubDate>17-01-2012</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Wywiad dla Portalu Frondy - 17 stycznia. </p><p><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Jestem zdumiony, że w &#8211; bądź, co bądź sprawie lokalnej &#8211; głos zabiera Episkopat Polski. To jest sprawa biskupa krakowskiego, który powinien wiedzieć, jak rozwiązywać tego typu konflikty. Obawiam się, że to oświadczenie doprowadzi tylko do eskalacji wzajemnych oskarżeń, co będzie na pewno negatywne dla Kościoła - mówi portalowi Fronda.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. </span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><div id="czytaj"><div style="FLOAT: left"><p style="TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-FAMILY: ">Ogromnie źle się stało, że nie doszło do dialogu pomiędzy ks. Natankiem a kurią krakowską, ponieważ to bardziej konflikt personalny, aniżeli ideowy. Ponadto, możliwe było porozumienie z ks. Natankiem &#8211; oczywiście, obie strony musiałaby wykazać ku temu swoją dobrą wolę, ale to kuria krakowska powinna znaleźć drogę pojednania. Zaś to, co było do tej pory, to jedynie obrzucanie się oświadczeniami, wyciąganie coraz cięższych dział. To do niczego nie prowadzi, tylko zaognia konflikt.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-FAMILY: ">Jestem zdumiony, że w &#8211; bądź, co bądź sprawie lokalnej &#8211; głos zabiera Episkopat Polski. To jest sprawa biskupa krakowskiego, który powinien wiedzieć, jak rozwiązywać tego typu konflikty. Obawiam się, że to oświadczenie doprowadzi tylko do eskalacji wzajemnych oskarżeń, co będzie na pewno negatywne dla Kościoła.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-FAMILY: ">Co więcej, na dobrą sprawę tak naprawdę nigdy nie wyjaśniono, o co są konkretne pretensje pod adresem ks. Natanka. Można dyskutować, próbować znaleźć rozwiązanie, a nie od razu sięgać po ciężkie kary dyscyplinarne, które według mnie, do niczego nie prowadzą. Komunikat Rady Stałej KEP odebrałem jako dolanie oliwy do ognia, to nie jest rozwiązanie problemu.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-FAMILY: ">Jest jeszcze jedna sprawa, która mnie nurtuje. Przecież do niedawna ks. Natanek był doktorem habilitowanym jednej z najważniejszych uczelni katolickich w naszym kraju. Dopiero teraz, nagle pojawiły się jakieś wątpliwości? Przecież poglądy ks. Natanka w wielu sprawach były znane wcześniej. Znam wiele parafii &#8211; nie tylko na terenie diecezji krakowskiej &#8211; które zapraszały ks. Natanka, by przyjeżdżał z kazaniami, etc. To się działo od dawna, kuria krakowska w ogóle na to nie reagowała, co się stało, że nagle wytoczyła działa przeciw ks. Natankowi? Zareagowała dopiero wtedy, kiedy sprawa stała się medialna. Niestety podejrzewam, że dopiero zainteresowanie się nią przez dziennikarzy, presja, jaką wywarły na stronę kościelną media, doprowadziła do podjęcia działań, według mnie &#8211; mało skutecznych.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-FAMILY: ">Co z tego, że względem ks. Natanka, czy popierających go osób, będą wytaczana coraz cięższe armaty? (a nie jest on osamotniony, popiera go wielu ludzi, także niektórzy księża, choć boją się przyznać do tego publicznie. To jest droga do rozłamu, mówiłem o tym od początku. Sto lat temu już doszło w Polsce do takiego rozłamu &#8211; powstał odłam mariawitów, a założyli go księża bardzo gorliwi, którzy weszli w konflikt z biskupami. Zawsze jest tak, że wina leży po dwóch stronach, gdzieś ten spór powstał, ale nie powinno się dopuścić do tego, co stało się sto lat temu. Obawiam się, że jednak po tym komunikacie został spalony kolejny most. Stanie się wręcz przeciwnie &#8211; coraz więcej ludzi będzie popierało ks. Natanka, konflikt będzie eskalował, a jeżeli część z nich nie posłucha biskupów, okaże się, że ci mają wpływu na ludzi świeckich, że wyciągnięta została wielka armata, z której jednak nie ma jak strzelić.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-FAMILY: ">Muszę to wyraźnie podkreślić &#8211; nie popieram poglądów ks. Natanka, widzę wiele rzeczy, które mnie od niego dystansują. Nie jestem jego zwolennikiem, ale uważam, że metoda, jaką archidiecezja krakowska próbuje już od dwóch lat próbuje rozwiązać tę sprawę jest chybiona. Co więcej, próbuje się wciągać w to autorytet całego polskiego Kościoła, zamiast rozwiązać to na linii ordynariusz diecezji &#8211; ksiądz, który mu podlega.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-FAMILY: ">Myślę, że niepotrzebnie odgrzewa się sprawę, to podsycanie ognia, który już wygasał. Natura ludzka jest taka, że komunikat wywoła kolejne fermenty. To jest rozmowa za pomocą komunikatów, i ja się na to nie mogę zgodzić. Trudne sprawy w kościele, które zawsze będą się pojawiały, powinno się rozwiązywać na zasadzie dialogu, tak jak nauczał Jan Paweł II czy ks. Tischner. Trzeba próbować rozmawiać, a nie wydawać oświadczenia, bo komunikaty z kolejnymi sankcjami są nieskuteczne, budzą sensację w mediach, powodują komentarze ludzi nieżyczliwych Kościołowi. To pokazuje, że Kościół ewidentnie nie daje sobie rady w sprawach kryzysowych. Wydawałoby się, że w archidiecezji krakowskiej, gdzie przez tyle lat metropolitą był Karol Wojtyła powinno to być jasne &#8211; owszem, trzeba bronić zasad, dogmatów i dyscypliny, ale też próbować rozmawiać z ludźmi zbuntowanymi czy skłóconymi, tak jak papież Benedykt XVI, który szuka drogi porozumienia z lefebrystami i wciąż wykazuje w tej materii wiele cierpliwości.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Rozmawiała Marta Brzezińska</span></strong></div></div> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2012-01-14 Proces sprawców stanu wojennego to była karykatura sprawiedliwości </title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5524</link> 
<pubDate>14-01-2012</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Wywiad dla Portalu Fronda - 13 stycznia 2012 r. </p><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Mam po tym wyroku mieszaną satysfakcję. Wiele zła dokonało się przy Okrągłym stole. Trzeba było powiedzieć wcześniej, że zło było złem, a nie je usprawiedliwiać i budować na tym demokrację - komentuje wyrok za sprawstwo stanu wojennego portalowi Fronda.pl Ks. Isakowicz-Zaleski.  </span></strong><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: "><span style="FONT-FAMILY: ">- Mam po tym wyroku mieszaną satysfakcję. Wiele zła dokonało się przy Okrągłym stole. Trzeba było powiedzieć wcześniej, że zło było złem, a nie je usprawiedliwiać i budować na tym demokrację. Układy okrągłego stołu zapewniły bezkarność sprawcom stanu wojennego, funkcjonariuszom SB i tym, którzy bezpośrednio strzelali do robotników.</span></span></p><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Myślę, że najwięcej żalu mają szare szeregi działaczy &#8222;Solidarności&#8221;, którzy autentycznie się w stanie wojennym zaangażowali w walkę o niepodległość. A ten proces... cóż, to trochę karykatura sprawiedliwości. Powiem szczerze, że w ostatnich latach najbardziej ubodło mnie gdy Adam Michnik nazwał gen. Kiszczaka człowiekiem honoru. </span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Nie zostanie osądzony za stan wojenny gen. Jaruzelski. Tak się to wszystko układa, że on ma przeczekać i umrzeć naturalną śmiercią bez sądowej oceny swojej działalności - dodaje ks. Isakowicz-Zaleski.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2012-01-04 Czeka nas brunatne Euro 2012?   </title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5462</link> 
<pubDate>04-01-2012</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Wywiad dla Portalu Fronda - 4 stycznia 2012.  </p><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.1pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Ukraińcy hucznie świętują urodziny zbrodniarza Stepana Bandery, odsłaniając ogromny pomnik zbrodniarza w samym centrum Lwowa. Padają też propozycje, by jednemu ze stadionów na Euro 2012 nadać imię Bandery zaś Lwów przemianować na Banderasztadt? Ks. Isakowicz-Zaleski obawia się, że zbliżające się mistrzostwa piłkarskie mogą odbyć się w atmosferze skandalu, z wieloma akcentami antypolskimi i dziwi się, że polskie władze zdają się nie widzieć narastającego problemu. </span></strong><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.1pt"><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.1pt"><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.1pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Obecnie we Lwowie panuje dość dziwna sytuacja. Im bliżej do mistrzostw piłkarskich Euro 2012, tym coraz więcej działań ze strony nacjonalistów ukraińskich, którzy chcą gloryfikować zbrodniarzy z czasów II wojny światowej. Do Lwowa przyjedzie na mistrzostwa bardzo dużo kibiców, także z Polski i innych państw i nie zobaczą pomników ku czci ofiar, ale pomniki zbrodniarzy.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.1pt"><span style="FONT-FAMILY: ">1 stycznia odsłonięto we Lwowie ogromny pomnik Stepana Bandery, szefa OUN, która odpowiedzialna jest za ludobójstwo dokonywane na Polakach, Żydach, Ormianach, a także na tych Ukraińcach, którzy nie podzielali ideologii nacjonalistycznej. Stoi on w centralnym punkcie miasta, na wzgórzu. Nawiasem mówiąc &#8211; bardzo przypomina pomnik Włodzimierza Lenina, ta sama sylwetka, te same gesty. Odsłonięcie tego pomnika jest takim widocznym znakiem, że zbliżające się mistrzostwa mogą się rozegrać w bardzo negatywnej atmosferze z wieloma antypolskimi akcentami.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.1pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Słusznie polskie organizacje na Ukrainie przestrzegają, że działania te są przeciw atmosferze, która powinna towarzyszyć piłkarskim mistrzostwom. W czasie takich zawodów powinno się akcentować przyjaźń, zgodność między narodami, pokazywać pozytywne strony Lwowa i Ukrainy, a nie wracać do demonów przeszłości, co służy raczej skłóceniu narodów, niż ich pojednaniu. Osobiście dziwię się, że polskie władze odpowiedzialne za przygotowanie Euro 2012 w ogóle na to nie reagują, jakby nie dostrzegały narastające problemu.  </span><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.1pt"><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Not. eMBe</span></strong></p><p /><p /><p /><div id="czytaj"><div style="FLOAT: left">Wirus paranoidalnej gloryfikacji lidera zbrodniczej OUN, Stepana Bandery nabiera rozmiarów nieporównywalnych nawet z gloryfikacją Lenina i Stalina przez komunistów. Oleh Pańkewycz, przewodniczący Rady Obwodu Lwowskiego (ROL) zaproponował nadanie nowo wybudowanemu stadionowi Euro 2012 i lotnisku lwowskiemu imienia Stepana Bandery. Lwowski radny, Jurij Mychalczyszynow poszedł jeszcze dalej &#8211; zaproponował przemianowanie Lwowa na miasto imienia Bandery. 1 stycznia w Kijowie, Lwowie i innych miastach odbyły się też huczne uroczystości z okazji urodzin Bandery. Portal Fronda.pl poprosił ks. Tadeusza Isakowicz-Zaleskiego o komentarz tej paradoksalnej sytuacji:</div></div><p /> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2011-12-04 Wywiad w TVP Info na YouTubie i portalach</title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5275</link> 
<pubDate>04-12-2011</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Wywiad w programie &quot;Prawdę mówiąc&quot; w TVP Info można w Polsce zobaczyć pod linkiem </p><p><span style="FONT-FAMILY: "><a href="http://www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-spoleczna/prawde-mowiac/wideo/03122011-2000/5657298" target="_blank"><span style="COLOR: purple">http://www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-spoleczna/prawde-mowiac/wideo/03122011-2000/5657298</span></a></span></p><p><span style="FONT-FAMILY: ">Natomiast osoby z USA, Kanady i innych krajów mogą obejrzeć pod linkiem</span></p><p><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p><span style="FONT-FAMILY: "><span style="FONT-FAMILY: "><a href="http://www.youtube.com/watch?v=_D6MBE8O6Kg" target="_blank"><span style="COLOR: purple">http://www.youtube.com/watch?v=_D6MBE8O6Kg</span></a></span></span></p> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2011-11-07 Nie dziwię się przełożonym </title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5138</link> 
<pubDate>07-11-2011</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>O ks. Bonieckim dla &quot;Super Expressu&quot; - 7 listopada 2011 r. </p><p><span style="FONT-FAMILY: "Times New Roman"; COLOR: purple; FONT-SIZE: 12pt; mso-fareast-font-family: "Times New Roman"; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: PL; mso-bidi-language: AR-SA"><a href="http://www.se.pl/wydarzenia/opinie/nie-dziwie-sie-przeozonym_212996.html?cpage=2&#comment_list_container"><span style="COLOR: purple">http://www.se.pl/wydarzenia/opinie/nie-dziwie-sie-przeozonym_212996.html?cpage=2&amp;#comment_list_container</span></a></span></p> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2011-11-02 Pod prąd poprawności politycznej</title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5114</link> 
<pubDate>02-11-2011</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Wywiad dla &quot;Katolika&quot; w Chicago, oficjalnego pisma archidiecezji chicagowskiej. </p><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Z księdzem Tadeuszem Isakowiczem &#8211; Zaleskim, proboszczem ormiańskiej parafii św. Trójcy w Gliwicach, prezesem Fundacji Św. Brata Alberta, autorem książek, poetą, komentatorem wydarzeń społeczno- kościelnych rozmawia Alicja Pożywio</span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Dlaczego w Polsce sukces wyborczy odniosła partia antykościelna?<span style="mso-spacerun: yes">    </span></span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Myślę, że są trzy powody. Po pierwsze zawsze w społeczeństwie polskim była grupa ludzi, która była przeciwko Kościołowi katolickiemu. Może to się zmieniało, jeśli chodzi o liczby, niemniej ta grupa nigdy nie zniknęła. Wywodzi się ona z dawnych struktur establishmentu postkomunistycznego. W tej chwili znalazła sobie miejsce w ugrupowaniu, które zostało stworzone przez byłego posła Platformy Obywatelskiej Janusza Palikota, za którym stoi określone środowisko. Drugim powodem są błędy ze strony władz kościelnych, które nie były przygotowane na szybkie i gwałtowne zmiany, jakich Polska po roku 1998 zaczęła doświadczać. I trzeci powód, to dość trudne relacje na linii państwo &#8211; Kościół. Kościół, z jednej strony, ma pewne przywileje i dobrze, że je ma, bo jest to odzyskanie tego, co było w okresie międzywojennym, ale z drugiej strony toczy się spór o miejsce Kościoła w społeczeństwie, który doskonale został wykorzystany przez idących pod sztandarami antyklerykalizmu. Jest to rękawica rzucona Kościołowi, jako całości, żeby zająć stanowisko wobec tej sprawie.<span style="mso-spacerun: yes">  </span></span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">O jakich sytuacjach Ksiądz myśli, mówiąc o nieprzygotowaniu Kościoła? </span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Myślę, tu o młodym pokoleniu. Znaczna część Polaków, a w tym młodych, jest poddawana ogromnej presji mediów. Ponadto wielu młodych wyjeżdża z Polski i spotyka się z innymi cywilizacjami, kulturami. Młodzież jest bardzo zagubiona &#8211; z jednej strony jest katechizacja w szkołach, Kościół może swobodnie prowadzić działalność, ale okazuje się, że w dobie Internetu i wolnych mediów stosowane metody bywają przestarzałe. Nie ma jasnej linii jak należy pracować z młodzieżą. Nie ma też silnych, ogólnokrajowych mediów katolickich.</span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: "><span style="mso-spacerun: yes"> </span>Jakie wnioski należy wyciągnąć ze zwycięstwa ugrupowania antykatolickiego?</span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Myślę, że ta sytuacja powtarzała się już kilkakrotnie w historii Kościoła. Najgorszą rzeczą jest stwierdzenie: po pierwsze święty spokój. Święty spokój, czyli pewna stabilizacja, która często usypia Kościół. A jeżeli Kościół pozwoli się uśpić, to traci kontakt z rzeczywistością. Dlatego często jest tak, że to oddolne inicjatywy, działalność ludzi świeckich, mobilizuje do ożywiania religijności, natomiast decyzje odgórne nie zawsze. Brakuje u nas dyskusji na przykład na temat katechizowania. Należę do pokolenia, które się wychowywało w komunizmie, kiedy powstawały takie ruchy, jak założony przez śp. księdza Blachnickiego, ruch oazowy Światło &#8211; Życie, który szedł pod prąd i który wychował ogromna liczbę liderów chrześcijańskich. Obecnie tego typu oddolnych inicjatyw jest mało. </span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">W Polsce po raz kolejny toczy się walka o krzyż. Zostawić go w Sejmie, czy zdjąć? </span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Oczywiście, że powinien zostać. Moim zdaniem jest to jednak temat zastępczy. Społeczeństwo nie żyje tym, czy krzyż będzie wisiał w Sejmie, czy nie. Uważam, że w ten sposób odwraca się uwagę od naprawdę ważnych problemów jak na przykład emigracja. W tej chwili wielu młodych ludzi wyjeżdża z Polski i następuje zaburzenie struktury demograficznej. Czyli po prostu w przyszłości nie będzie komu zarabiać na emerytów. Ponadto odwracana jest też uwaga od problemu opieki nad ludźmi niepełnosprawnymi i społecznie wykluczonymi, którzy nie dają sobie rady. Takie sprawy jak krzyż, czy sprawa in vitro, to oczywiście ważne problemy, ale to tematy zastępcze. Myślę, że jest to specjalny zabieg medialny, żeby politycy zamiast się zajmować palącymi problemami społecznymi kłócili się co zrobić z krzyżem, który i tak i tak wisi. </span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Dlaczego Kościół jest przedmiotem ataków medialnych?</span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Myślę, że z tych samych powodów, z jakich był przedmiotem nagonki w czasach komunizmu - bo jest strukturą niezależną. Kościół mimo różnych błędów ma ogromne poparcie społeczne, ma przede wszystkim siłę wynikającą z Ewangelii i w wielu wypadkach stara się płynąć pod prąd tzw. poprawności politycznej. Natomiast w sytuacji, kiedy większość mediów jest w obcych rękach, gdy istniej monopol gospodarczy, Kościół jest zagrożeniem dla niektórych środowisk, które go atakują. Nie chcą takiej organizacji, która potrafi powiedzieć w pewnych momentach słowo &#8222;nie&#8221;. Myślę, że będziemy świadkami jeszcze wielu starć, które mogą się wydarzyć w relacji Kościół - państwo. Ważne jest to, żeby ci, którzy kierują Kościołem w Polsce mieli jasno określone cele, żeby to nie było działanie od przypadku, do przypadku, ale żeby mieli plany perspektywiczne. </span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: "><span style="mso-spacerun: yes"> </span>Papież Benedykt XVI ogłosił przyszły rok rokiem wiary. Czy w Kościele polskim będzie co robić? </span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Tak, bo w Polsce nazywanej krajem katolickim, choć istotnie jest katolicka, niemniej jednak są całe pola społeczne, które wymagają działalności misyjnej. Są środowiska, zwłaszcza w wielkich miastach, gdzie Ewangelia nie dociera. Problem wiary na pewno jest także problem polskim. Dobrze się stało, że Benedykt XVI, pomimo swojego zaawansowanego wieku, spogląda na rzeczywistość z kilkuletnim wyprzedzeniem i wskazuje pewne pola wymagające aktywności. Nie można powiedzieć, że wiara jest jedynie problem Kościoła w krajach zachodnich. Powinno to mobilizować i duchownych i świeckich do działania. Kościół w Polsce jest usypiany tym, że jak jest Wigilia, to prawie sto procent Polaków ją obchodzi, że jak jest Uroczystość Wszystkich Świętych, to wierzący i niewierzący idą na cmentarze. Od strony gigantycznych liczb jest bardzo dobrze, ale z drugiej strony okazuje się, że młody człowiek przechodzi prze cały system katechetyczny, a pomimo tego wychodzi, jako zdeklarowany ateista i tutaj trzeba szukać rozwiązań, a nie usypiać się liczbami. </span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Co mówi się w Polsce o Polonii z Chicago? Czy w ogóle się coś mówi?<span style="mso-spacerun: yes">  </span></span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Źle jest, jeśli traktuje się Polonię, jako tych, który mają popierać finansowo różne projekty, bo Polonia jest bardzo ofiarna, ale nie można jej traktować tylko, jako źródła wspierającego. Jestem w Stanach Zjednoczonych czwarty raz. Widzę, że w Ameryce związki Polonii z krajem ojczystym są bardzo silne. Polacy na emigracji widzą pewne sprawy lepiej &#8211; raz, że mają dystans - dwa, że stykają się z innymi kulturami, a więc nie są zamknięci. Wielokrotnie z zewnątrz widzi się trafniej, niż w kraju gdzie ludzie pochłonięci są drobnymi sprawami. </span></p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-FAMILY: ">Dziękuję za rozmowę.</span></p><p /><p /> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2011-10-25 Brak lustracji</title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=5075</link> 
<pubDate>25-10-2011</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Wywiad dla &quot;Super Expressu&quot; - 19 października 2011 r. </p><p><span style="FONT-FAMILY: "><a href="http://www.se.pl/wydarzenia/opinie/ks-tadeusz-isakowicz-zaleski-brak-lustracji-w-kosciele-jeszcze-nieraz-da-takie-kwiatki-jak-kotlinski_210496.html"><span style="COLOR: purple">http://www.se.pl/wydarzenia/opinie/ks-tadeusz-isakowicz-zaleski-brak-lustracji-w-kosciele-jeszcze-nieraz-da-takie-kwiatki-jak-kotlinski_210496.html</span></a></span></p> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2011-10-11 Polskiemu Kościołowi brakuje sternika </title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=4995</link> 
<pubDate>11-10-2011</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Wywiad dla portalu Fronda. </p><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Dlaczego przez ostatnie 5 lat polski Kościół &#8211; jak wykazały badania OBOP - stracił zaufanie, aż 14 procent społeczeństwa? - Przyczyn jest wiele - mówi ks. Tadeusz Isakowicz - Zaleski w rozmowie z Jarosławem Wróblewskim.</span></strong><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Szybko polski Kościół traci to, co przez lata z trudem zbudował. Dlaczego tak się dzieje?</span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: ">W Polskim Kościele brakuje sternika. Mówię sternika, a nie przywódcy, bo to nie jest partia polityczna. Kościół ma swoje zasady, których fundamentem jest Ewangelia i nauczanie Jezusa Chrystusa. Nie mniej jednak są potrzebne osoby, które w umiejętny sposób by pokazywały jak zastosować zasady Ewangelii, jak należy postępować. Do 2005 r. takim sternikiem Kościoła był Jan Paweł II, który poprzez pielgrzymki wskazywał nam drogę. Po jego śmierci nie pojawiły się w Kościele polskim ludzie, którzy mogliby być takimi sternikami. Problemem jest również to, że została rozmyta rola prymasa i rola przewodniczącego Episkopatu Polski. Dziś przeciętny uczeń szkoły średniej nie wie kto jest w Polsce prymasem, bo jest ich trzech. Dwóch emerytowanych i były nuncjusz papieski ks. abp Józef Kowalczyk. Nie znają też za bardzo przewodniczącego Episkopatu Polski ks. abp Józefa Michalika.</span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: "><span style="mso-spacerun: yes"> </span>Młodzi są internautami. Lubią media. A niestety księża biskupi z mediami specjalnie nie chcą współpracować. Może z wyjątkiem mediów katolickich, nie są na inne otwarci. Ich głosu nie słychać bo nie wypowiadają z komentarzem do ważnych bieżących wydarzeń. Jedynym, który odbierze komórkę i się wypowie jest ks. bp. Tadeusz Pieronek. </span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Popularni w mediach są tacy biskupi, którzy umieją z nimi współpracować. Problem z jest i polega na tym, że biskupi nawet nie czują potrzeby zabierania głosu. Prymas Wyszyński nie komunikował się może bezpośrednio z dziennikarzami, ale jego głos był słyszalny w różnych sprawach. Ludzie czekali na jego kazanie na Boże Ciało, gdzie jasno twardo i zdecydowanie wykładał swoje stanowisko, również na tematy polityczne. Nie bał się krytykować władzy. Listy pasterskie też były mocno sformułowane. Dziś większość ludzi Kościoła nie chce rozmawiać. Tak, jak pan do mnie dzwoni, to dzwonią do mnie inni dziennikarze, i mówią, że dzwonią do mnie, bo inni księża nie chcą im odpowiedzieć na najprostsze pytania. Kościół oddał pole. Brak nam tego jasnego przywództwa po tym jak rozmyciu uległa funkcja prymasa.. </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Dlaczego ksiądz teraz używa słowa przywódca?</span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Tu mnie pan złapał za słowo. Faktycznie chodzi o sternika. Kościół to łódź, która nieumiejętnie kierowana, bez sternika słabo płynie. Ona po prostu musi być umiejętnie kierowana. </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Ksiądz mówił, że Kościół oddał pole w mediach.  </span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Owszem, ale są też dobre przykłady. Dla mnie fenomenem jest ks. Rydzyk, z którym w wielu kwestiach się nie zgadzam i nie popieram jego wielu poglądów, ale on jednak zafunkcjonował medialnie, bo wszedł w pustkę. Episkopat po roku 90. nie chciał tworzyć własnych mediów. Nie powołał dziennika prasowego, tygodnika, rozgłośni radiowej, telewizji. Oddał pole.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Wychodził dziennik &#8222;Słowo Powszechne&#8221;, tygodnik &#8222;Ład&#8221;, które jednak nie utrzymały się na rynku.</span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: ">To był jednak dziennik wydawany przez PAX. Proszę zobaczyć, że wiele diecezjalnych tygodników jak &#8222;Gość Niedzielny&#8221;, &#8222;Niedziela&#8221; czy &#8222;Tygodnik Powszechny&#8221; ukazywało się jeszcze za komuny. We Francji wychodzi np. &#8222;La Croix&#8221;, który jest organem prasowym francuskiego episkopatu. Przewodniczący episkopatu, też za często nie kontaktuje się z mediami. Traktuje je jak zło konieczne. Dlatego telefon odbiera bp. Pieronek, wcześniej na gorąco wydarzenia komentował śp. abp Życiński, który choć nie pełnił przecież żadnych znaczących funkcji w episkopacie, to był w przekonaniu wielu osób jego numerem jeden. Kościół ma władzę, ma siłę, ale medialnie. ..</span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: ">...jest w defensywie. Dodam tu tylko, że kończąc dziennikarstwo na uczelni katolickiej widziałem, jak marnują się talenty moich kolegów. Nie było zapotrzebowania na nich w mediach katolickich, które same borykały się z problemami. Wielu zdolnych zmieniło zawód, a niektórzy trafili do &#8222;Gazety Wyborczej&#8221;. Wróćmy jednak do rozmowy. Niech ksiądz powie o innych powodach słabnącego zaufania do Kościoła. </span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Drugą ważną rzeczą jest fatalnie prowadzona polityka personalna. Nie czepiam się tutaj poszczególnych nazwisk, chociaż krytykuję je w mediach. Przez 20 lat za nominacje w polskim Kościele odpowiadał nuncjusz papieski, który u nas &#8211; choć nie było takiego przypadku w skali świata &#8211; był Polakiem, powiązanym układami personalnymi z tym środowiskiem. To było kuriozum. Nuncjusz ma być okiem i uchem papieża. Człowiek ponad układami personalnymi, co 4-5 zmieniany w różnych państwach. A u nas nuncjusz nie wrócił do Rzymu na emeryturę, tylko został prymasem. Kogo lansowano w biskupich nominacjach? Jest 150 biskupów, ale na palcach można policzyć tych, którzy w swoim życiu choć parę lat byli proboszczami. W ogóle nie bierze się pod uwagę duszpasterzy, którzy pracują z ludźmi, są aktywni w parafiach, działają z młodymi i znają codzienne życie. </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Z jakiego klucza wybiera się biskupów?</span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Wybiera się klasycznie: ojca duchownego seminarium, rektora seminarium, urzędników kurialnych i księży profesorów. To są wybitni profesorowie, ale bez kontaktu z ludźmi. Oni piszą listy pasterskie, które brzmią jak wykłady naukowe. Obliczałem kiedyś, że tylko kilkunastu obecnych biskupów było proboszczami. A na czym opiera się to nasze duszpasterstwo? Właśnie na proboszczach, wikarych, katechetkach czy katechetach. Są duszpasterze akademiccy. To jest nasza siła. Biskup profesor, mimo dobrej woli i chęci, nie ma większego pojęcia o życiu parafii. Kuriozalnalnymi przypadkami są też biskupi-spadochroniarze z Watykanu. Oni pełniąc w Stolicy Apostolskiej funkcje administracyjne nie znali zupełnie specyfiki polskiego Kościoła, który się zmienił. Trzeba się dobrze orientować, gdy odpowiada się za diecezję, tam są trudne problemy do rozwiązywania. Wielu biskupów po prostu do tej funkcji się nie nadaje. </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Co jeszcze powinniśmy poprawić?</span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: ">System przygotowania do pracy duszpasterskiej. Czasy się zmieniły. Są nowe wyzwania, maleją powołania ze środowisk wiejskich. Kiedyś Podhale była kuźnią powołań kapłańskich, a dziś są one sporadyczne w diecezji krakowskiej. Przychodzą dziś do seminarium osoby już po studiach, ze świata, dojrzałe, a system edukacji jest taki, jaki funkcjonował 20-30 lat temu. Często seminaria nie przygotowują dobrze do społecznej działalności duszpasterskiej. Muszę też dodać tutaj jedną rzecz, która jest bardzo krytykowana. To relacje między biskupem, a księdzem. Biskupi zarządzają administracyjnie diecezją, ale ich relacje z kapłanami są nierzadko złe albo bardzo złe. Zimne, chłodne na zasadzie &#8222;pana i niewolnika&#8221;. Ksiądz ślubuje posłuszeństwo. Gdyz zaczynają się kłopoty, proboszcz nie znajduje w biskupie oparcia, a powinny być one takie jak relacje ojca i syna. </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Księża są w końcu na pierwszej linii frontu, bezpośredniego kontaktu z ludźmi i ich życiem. </span></strong><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 3.7pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Tak. Dlatego potrzeba im zwykłej życzliwości. Gdy biskup wspiera proboszcza i wikarych to inaczej funkcjonuje parafia i diecezja. Kościół dzięki temu jest też silniejszy. </span></p><p /><p><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Rozmawiał Jarosław Wróblewski</span></strong></p> ]]> 
</description>  
</item><item> 

<title>2011-08-04 Kuria krakowska robi błąd nie rozmawiając z ks. Natankiem   </title>  

<link>/index.php?page=news&amp;kid=66&amp;nid=4644</link> 
<pubDate>04-08-2011</pubDate> 
<description> 
<![CDATA[ <p>Wywiad dla portalu Fronda. </p><p><b><span style="FONT-FAMILY: ">Ks. Isakowicz: Kuria krakowska robi błąd nie rozmawiając z ks. Natankiem </span></b></p><p /><p style="MARGIN: auto 0cm auto 5.65pt" class="dodane"><span style="FONT-FAMILY: ">2 sierpnia 2011 r.</span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.65pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: ">- Ta sprawa sama się nie rozwiąże. Na razie są ciosy coraz boleśniejsze z obu stron &#8211; mówi portalowi Fronda.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.</span></strong> </p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.65pt"><span style="FONT-FAMILY: "></span><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.65pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Wielokrotnie mówiłem, że nie popieram poglądów ks. Natanka. Nie identyfikuję się z nimi, ale też z metodami kurii stosowanymi wobec niego. Ona wydaje rozkaz i żołnierz ma posłuchać, ale to już jest inny czas. To - jak widać - nic nie daje.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.65pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Nieposłuszeństwo ks. Natanka jest oczywiście błędem, ale to już jest spirala, która sama się nakręca. On idzie na całość. Kuria też, i nie chodzi o licytowanie się, która strona popełniła więcej błędów tylko chodzi o dobro ogólne jakim jest archidiecezja krakowska. To się wszystko dzieje na oczach świata. Co mają powiedzieć biedni ludzie, którzy słuchają tego wszystkiego. Dostaję wiele listów i ludzie nie wiedzą po której stronie jest prawda, kto ma rację, a kto jej nie ma.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.65pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Kilka miesięcy temu była beatyfikacja Jana Pawła II. Karol Wojtyła na pewno znalazłby drogę do rozwiązania tego problemu.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.65pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Musi dojść do jakiegoś porozumienia. Kuria idzie błędną drogą nie podejmując rozmów. Na tej wojnie wszyscy tracą. Kuria czeka na rozwój wypadków, ale ta sprawa sama się nie rozwiąże. Na razie są ciosy coraz boleśniejsze z obu stron.</span><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.65pt"><span style="FONT-FAMILY: ">Obawiam się rozłamu, bo 1400 osób podpisało list w obronie ks. Natanka do nuncjusza. Ks. Natanek ma autentycznie duże poparcie. Może dojść do autentycznej schizmy. Boję się eskalacji konfliktu. Kuria musi znaleźć wyjście z tego impasu &#8211; podkreśla ks. Isakowicz-Zaleski.</span><span style="FONT-FAMILY: "></span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.65pt"><span style="FONT-FAMILY: "> </span></p><p /><p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-LEFT: 5.65pt"><strong><span style="FONT-FAMILY: ">Not. Jarosław Wróblewski</span></strong><b><span style="FONT-FAMILY: Arial; FONT-SIZE: 11pt"></span></b></p><p /><p /><div id="czytaj"><div style="FLOAT: left">- Szkoda, że nie dochodzi do próby rozmów między diecezją krakowską, a księdzem Natankiem, który zrobił bardzo wiele dla archidiecezji krakowskiej. Ksiądz jest osobą charyzmatyczną i wiele osób się dziwi, że przez tyle czasu archidiecezja nie potrafi znaleźć drogi do porozumienia. Moim zdaniem, to nie jest sprawa czarno-biała, że jest zły ksiądz i dobra kuria. Po dwóch stronach są błędy. Sprawa przynosi bardzo wiele szkody archidiecezji i wielu ludzi wątpi w działania kurii. Moim zdaniem &#8211; dla dobra sprawy - kuria krakowska powinna wyjść z propozycją dogadania się z księdzem. To nie jest człowiek głupi. Obronił niedawno habilitację. Działania poprzez dekrety do niczego nie doprowadzą. Nie można za pomocą sankcji tego problemu rozwiązać.</div><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal"> </p><p /></div><div></div><div></div><div></div><div></div><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal"> </p><p /><p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-margin-top-alt: auto; mso-margin-bottom-alt: auto" class="MsoNormal"> </p><p /><p /> ]]> 
</description>  
</item>
</channel></rss>
